Kto z nas nie „ratował” zwierząt w dzieciństwie? Albo przywieźć do domu kociaka z ulicy, albo nakarmić bezdomnego kundla i zbudować w ogrodzie dom z gałęzi i tektury. Ale 8-letni Roman McConn stał się prawdziwym superbohaterem dla wielu psów, skazanym na śmierć.

Ten mały chłopiec wzruszył całą redakcję Chert-poberi.ru swoją szczerością i gorącym pragnieniem niesienia pomocy potrzebującym zwierzętom, a my po prostu musimy podzielić się z Wami jego historią. Roman miał zaledwie 4 lata, gdy podjął przedwczesną decyzję. Z okazji swoich urodzin poprosił rodzinę i przyjaciół, aby zamiast prezentów przekazywali pieniądze na pomoc psom w schronisku, gdzie bezużyteczne zwierzęta były skazywane na eutanazję.

W każdą sobotę schronisko wystawiało psy przed lokalnym sklepem zoologicznym, mając nadzieję, że znajdą właścicieli. Tak więc latem 2015 roku ich ulubiona Luna pojawiła się w rodzinie McConów. Matka Romana, Jennifer McCon, była tak zszokowana tym, co zobaczyła w sierocińcu w Teksasie, że nie mogła oderwać się od tamtego miejsca i aktywnie zaangażowała się w pracę wolontariacką. Roman bardzo martwił się losem nieszczęsnych zwierząt zagrożonych eutanazją, dlatego pomagał swojej matce, poświęcając cały swój wolny czas nie na zabawy znane dzieciom, a na pomoc psom. Zaczął kręcić filmy, w których z pasją opowiadał o każdym mieszkańcu schroniska, jego wieku, trudnym losie, charakterze, namawiając ich do okazania miłosierdzia i zabrania psa do domu. I zadziałało! Roman był tak szczery w swoich apelach, że jego słowa znalazły oddźwięk w sercach ludzi. Latem 2016 roku rodzina McConów przeprowadziła się z Teksasu do Waszyngtonu. Wkrótce Jennifer zauważyła, że w tym stanie sytuacja z bezdomnymi psami jest o wiele lepsza niż na południu. W tym kontekście zrodził się pomysł, aby transportować tu zwierzęta skazane na śmierć, w związku z czym Jen i Roman stworzyli projekt Project Freedom Ride.

Już w grudniu przybyło pierwszych 30 psów ze schroniska w Teksasie w stanie Waszyngton. Oczywiście, rodzina sama nie była w stanie sobie poradzić. Ratowanie bezdomnych psów z ulic i schronisk, koszty transportu i usług weterynaryjnych, przedawkowanie, żywność – wszystko to wymaga znacznych nakładów finansowych. Jednak dzięki pełnemu pasji podejściu Romana do sprawy i wzruszającym filmom, projektowi udało się uzyskać wiele wsparcia – od wolontariuszy i osób życzliwych, które są gotowe wesprzeć projekt darowiznami. Oprócz kręcenia filmów o psach zagrożonych eutanazją, Roman dzwoni też do potencjalnych właścicieli i pomaga w zbieraniu funduszy. Dzięki swemu urokowi i szczerości Roman stał się twarzą i głównym „motorem” projektu Project Freedom Ride, dosłownie zarażając ludzi chęcią ratowania zwierząt. Matka chłopca publikuje filmy i zdjęcia swojego syna, pokazujące, jak przyjazne i skore do zabawy są uratowane psy. Jej wpisy znacznie zwiększają szanse zwierząt na znalezienie nowego domu. Czy Roman ma dzieciństwo? Czy ma czas, żeby po prostu być dzieckiem, płatać figle i grać w gry w ogrodzie? Odpowiedź brzmi: tak! Chłopiec trenuje jiu-jitsu, gra w piłkę nożną, pływa, ogląda kreskówki i uwielbia kolekcjonować klocki Lego. Jego szczere pragnienie niesienia pomocy i ogromne wysiłki na rzecz ratowania psów nie pozostały niezauważone: 8-letni Roman Makkon otrzymał wyróżnienie od Amerykańskiego Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt (ASPCA). Wystąpił także w popularnym programie Ellen DeGeneres, gdzie prowadząca wręczyła mu czek na 20 000 dolarów, aby wesprzeć projekt. Do tej pory udało się uratować ponad 2000 psów i 60 kotów dzięki pewnemu chłopcu o wielkim sercu. Wszystkie te zwierzęta znalazły nowe domy i kochających właścicieli. Roman Makkon dorasta, a wraz z nim Projekt Freedom Ride rośnie i rozszerza się, co oznacza, że jeszcze więcej bezdomnych psów ma szansę na lepsze życie. Przejrzeliśmy Instagramy Romana i jego mamy Jen od pierwszego do ostatniego wpisu i ledwo mogliśmy powstrzymać łzy radości, gdy zobaczyliśmy szczęśliwe zdjęcia rodzin i psów, które „adoptowali”.







